Bezczelny normalnie no
24 stycznia, 2007/me opowiada po raz kolejny wizytę u dentystki - tym razem innej części rodziny
/mama: no, ale jakoś odżyłaś dzisiaj, lepiej wyglądasz
/me idąc do łazienki: ale nadal trudno mi się mówi
/tata: no, przynajmniej był spokój w domu, jak gadać nie mogła
/me będąc w łazience: słyszałam to kurna!
/tata: no, ale na słuch jej nie padło. A szkoda.
/mama: no, ale jakoś odżyłaś dzisiaj, lepiej wyglądasz
/me idąc do łazienki: ale nadal trudno mi się mówi
/tata: no, przynajmniej był spokój w domu, jak gadać nie mogła
/me będąc w łazience: słyszałam to kurna!
/tata: no, ale na słuch jej nie padło. A szkoda.
Komentarze do wpisu "Bezczelny normalnie no":
1.
たるぬま napisał(a):
24 stycznia 2007, 21:01:27
Rodzinka. :P
2.
Rajter napisał(a):
24 stycznia 2007, 21:29:24
Swoją siostrę też wyślę do dentysty...
3.
Nami napisał(a):
25 stycznia 2007, 12:07:58
@Rajter: ja nie byłam u zwykłego dentysty - tylko u chirurga stomatologicznego, który wycinał mi 8 z dziąsła :P