Bezczelny normalnie no
24 stycznia, 2007/mama: no, ale jakoś odżyłaś dzisiaj, lepiej wyglądasz
/me idąc do łazienki: ale nadal trudno mi się mówi
/tata: no, przynajmniej był spokój w domu, jak gadać nie mogła
/me będąc w łazience: słyszałam to kurna!
/tata: no, ale na słuch jej nie padło. A szkoda.
Napisane w dialogi, wszystkie | 3 komentarze
Zaopatrzenie
24 stycznia, 2007Napisane w adamka, wszystkie | 20 komentarzy
Fuks
24 stycznia, 2007Napisane w osobiste, wszystkie | 5 komentarzy
Będą rwać drugiego
24 stycznia, 2007/d: przecie to walentynki
/me: i co z tego? nie obchodzę ich, zresztą mego mężczyzny nie będzie ze mną
/d: aaa no to będzie pisał romantyczne smsy.
Uśmiałam się tylko. Ale będzie przynajmniej z głowy i będę mogła pójść do ortodonty - zobaczymy co on wtedy powie. A ten, no nie ząb mi się syfi - on się świetnie goi. Afta mi się na dziąśle przy języku zrobiła i dlatego tak cierpiałam, a dzisiaj na fotelu u doktorki to się nawet z bólu popłakałam - co mi się cholernie rzadko zdarza. Przynajmniej wykryła co mi jest. Punkt dla niej ;)
Napisane w osobiste, wszystkie | 2 komentarze
Pada pada pada :)
24 stycznia, 2007Tak, tak wiem. 19-nastka i na sanki się je chce :P. Już mnie wczoraj za to wyśmiano.
Napisane w wszystkie | 12 komentarzy
Mama uczy mnie jak ściągać
22 stycznia, 2007Napisane w adamka, osobiste, wszystkie | 1 komentarz
Dentystycznej opowieści ciąg dalszy
22 stycznia, 2007Napisane w adamka, osobiste, wszystkie | 2 komentarze
Tak mi się na wspominki zebrało
21 stycznia, 2007Oldzka siedziała a Coffe Heaven, przyszłam do niej, zmierzyła mnie wzrokiem: Mopsik, masz spodnie do kolan mokre, jeszcze mi się przeziębisz i co będzie?
I napłynęła fala wspomnień. Sesje rpg z kumplami w 1LO.
/me: zemszczę się za ten łuk wiesz
/fryma: ale ty nie wiesz, że ja Ci go rozwaliłem
/me: wiem, że nie wiem kurna
/me: 19 i 5 i 2 ee 26
/mg: trafiłaś, poprawka na krytyka
/me: 20 i 5 i 2
/mg: zabiłaś
wszystkim kumplom szczeny w dół :D A stworzonko było przynajmniej na 7 rund walki ;)
Chemia. Moje pierwsze 20/20 z którego byłam tak dumna. I nadal jestem. A potem klasa zwalająca ode mnie sprawdziany, a pani się wycwaniła i mnie zawsze przesadzała gdzieś indziej :)
I znów trzecia klasa: te wszystkie przespane albo przegadane lekcje polskiego
/me: tsestka no daj mi podręcznik od polskiego
/t: nie. ja dzisiaj na nim śpie
/me: no to daj mi jakiś inny. o historię, też się na nim dobrze śpi
/t: co, swojego nie masz?
/me patrzy wymownie na swój pusty plecak: oczywiście, że nie.
Oboje już przysypialiśmy
/wychowawczyni: Ola, Tomek co wy robicie?
/me: eee nic?
/wych: no to brać się do roboty!
Wos - uwielbiałam nauczyciela i jego tekst 'no i jak tam moi czempioni?' Na początku dawałam się zaginać jego pytaniami. Później już nie było płaszczyzny abym nie znała odpowiedzi. I on o tym wiedział. Ale, żeby nie było, że ja to z Oldzką gadać na lekcjach mogę a inni nie bo ich pyta, to nas też pytał. My się czymś od nich różniłyśmy. Znałyśmy odpowiedzi.
Nauka tańca na lekcjach w-f, szczęka w dół gdy dostałam propozycję zatańczenia poloneza na studniówce, potem ćwiczenia prosta postawa, kroczek kroczek kroczek dyg.
No i studniówka. Niezapomniana, najlepsza impreza szkolna w ciągu trzech lat. Na jej wspomnienia nadal uśmiech pojawia się na mojej twarzy.
I wiele, wiele polewczych sytuacji z Oldzką, z kumplami.
Myślałam, że nie mam co wspominać, że te trzy lata to można do kosza wyrzucić tylko. Podarować sobie i zapomnieć. Część tak, bo jest bezwartościowa. Ale nie o części. O części tak wspaniałej, która w chwilach niechęci do wszystkiego przyprawia mnie o uśmiech.
I nie, nie żałuję tego jaka byłam w stosunku do dziewczyn ze swojej klasy. Nie żałuję, że odsunęłam się od tej dwulicowości, obgadywania, ciągłego pierdolenia o modzie, kosmetykach, jacy to ich faceci są wspaniali albo głupi na zmianę. Nie obchodziło mnie to. Ich rozterki w co mają się dzisiaj ubrać i jak umalować były dla mnie śmieszne. I nadal są. I będą.
Napisane w liceum, osobiste, wszystkie | 4 komentarze
Kto ma gorzej?
20 stycznia, 2007[22:17:43] /Tarnum no, egzaminy próbne
[22:17:47] /Tarnum i lekcje od 10:05
[22:18:04] /me ale masz pojebaną szkołę ;D
[22:18:05] /Tarnum i mamy normalnie, przepadają tylko te które są w trakcie egzaminów
[22:18:09] /Tarnum no wiem
[22:18:22] /Tarnum i z miesiąca na miesiąc jestem coraz bardziej o tym przekonany :/
[22:19:11] /Tarnum Ale powiedzieć Ci coś śmiesznego? Ty masz gorzej.
[22:19:12] /Tarnum XD
[22:19:55] /me wiesz, ja nie musze codziennie zapieprzac na 8 do szkoly i robic durnych zadan domowych :P
[22:20:16] /Tarnum No nie. Tylko raz na jakiś czas masz 8 egzaminów w ciągu dwóch dni. xD
[22:20:42] /me wole już to niż codziennie zapieprzać do szkoły :p
[22:20:47] /Tarnum hm
[22:20:52] /Tarnum w tym w sumie coś jest :<
[22:20:53] /me jestem panią swojego czasu i tego co robię każdego dnia :P
Napisane w dialogi, osobiste, wszystkie | 2 komentarze
Prochy
20 stycznia, 2007Napisane w osobiste, wszystkie | 10 komentarzy