I znów

28 lutego, 2007
Do tej cholernej Wawy. Ehh, cóż zrobić, ale przynajmniej płacą za konferencję i przejazd. Zobaczymy czy się tam nie zanudzę.

Napisane w wszystkie | 1 komentarz

Z niektórych rzeczy nie wyrastamy

26 lutego, 2007
My na przykład nie wyrośliśmy z jeżdżenia na sankach :). A gdzie był śnieg w ostatni weekend? Na pewno nie na dolnym śląsku, więc moje cztery litery wylądowały w Trójmieście. Pozjeżdżaliśmy trochę w lesie, On poganiał za psem, który wyjątkowo nie chciał się nas wczoraj słuchać co skończyło się przywiązaniem go do drzewa, gdy my ponownie dosiedliśmy śniegowych pojazdów.

Było wiele śmiechu, 'aaaa hamuj hamuj, drzewoooo!', śniegu w butach, na nogach, rękach i twarzach. Oczywiście, sanki bez zaliczenia gleby to wcale nie sanki - oboje wychodzimy z takiego samego założenia - i jak to było do przewidzenia, tak też się skończyło. My się tylko stoczyliśmy z górki, za to nasza machina - notabene moja równolatka - ucierpiała. Tylko tyle z niej zostało:
Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Służyła nam dzielnie. Ale zgarnęło nam się od teściowej, że kolejne dzieci już na nich nie pojeżdżą. Trochę nas zamurowało, ale fakt - już takich dobrych sanek to nie robią.

Dawno nie spędziłam tak miłego, relaksującego i uroczego weekendu. Śniegowe randki fajne są :)

Napisane w osobiste, wszystkie | 3 komentarze

Zgroza

19 lutego, 2007
Jeszcze rok temu takie ćwiczenie z angielskiego jak 'word formation' było dla mnie największą katorgą i torturami jakie można mi było zadać. A dzisiaj? Późno już, a ja w ciągu 8 minut zrobiłam dwa zadania z tego typu. Aż coraz bardziej mi się to podoba :)

Napisane w osobiste, wszystkie | 5 komentarzy

Mówiłam już..?

17 lutego, 2007
Że nienawidzę tłumów? Ludzie zaczynają mnie naprawdę irytować. Przepychający się, bez kultury, jak mówię 'przepraszam' bo ich wielkie tyłki zajmują całe przejście między regałami to nawet się nie ruszą o milimetr. Wszędzie wrzeszczące bachory, których rodzice nie umieją sobie z nimi poradzić, piękne nastolatki, którym tapeta z mordek odpada, panie mocno po 40 udające trzydziestki i wszelkimi sposobami próbujące się odmłodzić.

A we wszystkich sklepach to samo. Ten sam styl, ten sam shit. Tylko inna metka. Zwymiotować idzie. Nawet mój ukochany Cropp Town zszedł na psy i robi teraz swoje kolekcje pod obecne trendy w modzie. A kiedyś mieli takie fajne - inne niż wszystkie - ciuchy. Obecnie to mogę takich szukać jak igły w stogu siana. Są już tylko trzy miejsca w galerii od których mnie nie odpycha - Media Markt (choć nie powiem, zawiodłam się bo nie mieli najnowszego Anno 1702, a Empik miał go już ponad tydzień temu), księgarnia Notabene i te niby włoskie lody (już pomijam fakt, że nijak ich smak ma się do tych oryginalnych, ale nic to - lepsze to niż jakiś totalny badziew, przynajmniej dają duże gałki). Choć nie powiem, przyzwyczaiłam się do spokoju i miarę małej ilości ludzi gdy o 10 wracam z angielskiego do domu to większość te go pospólstwa jest albo w pracy albo w szkole (dzięki Ci za to Boże!). Teraz już wiem, że ma noga nie postanie w Galerii w weekend chyba, że będę miała wielką chcicę na lody straciatella. To tak, wtedy się prawdopodobnie ruszę. Już nawet w kochanym Empiczku jest ta cholerna stonka jak to mówi pan Daniec.

What a cruel world...

Napisane w osobiste, wszystkie | 10 komentarzy

Ciężko

16 lutego, 2007
Jedyne co jestem w stanie robić od dwóch dni do gapić się w ekran komputera i coś oglądać. Nawet pisanie postów na forum mi nie idzie, bo ledwo myślę. Co za cholerstwo :/ A moja buzia jest dwa razy większa niż zwykle, tak mam spuchniętą szczękę... ehhh.

Napisane w osobiste, wszystkie | 1 komentarz

Stargate

16 lutego, 2007
Stwierdzam, że twórcy mają jakąś dziwną manię uśmiercania doktorków w tych serialach. Hlip.

Napisane w wszystkie | 4 komentarze

BECK

15 lutego, 2007
Seria o powstawaniu zespołu, wybijaniu się, szczęściu i porażkach, przyjaźni, relacjach między ludźmi i typowymi, wyuczonymi zachowaniami japończyków, których gajin nie rozumie.

Muzyka wymiata. Ciekawa, powiedziałabym nie taka standardowa kreska. Akcja też miło wciąga. Seria niestety ma tylko 26 epów, mangi jest o wiele więcej - chyba jakoś 12 tomów, o ile dobrze pamiętam.

Na muzyce to ja się zbytnio ogólnie nie znam, słoń mi na ucho nadepnął tak stwierdzono gdy kiedyś dawałam papiery do szkoły muzycznej, ale podobało mi się. A pewność mam, że jeden koleś na bank był wzorowany na RHCP. Granie bez koszulki, szarpanie w charakterystyczny sposób strun, postawa i styl ubierania się. A reszta zespołu. Cóż, każdy prezentuje jakiś styl, ciekawy nie powiem. Miła mieszanka. Pozwala się rozluźnić i oderwać od wszystkiego. Inne anime niż większość. Warto pooglądać :)

Napisane w anime & manga, wszystkie | Dodaj komentarz

Tsubasa Chronicle

15 lutego, 2007
Dziwnie się kończy druga seria. Zaprawdę powiadam wam. Teraz czekam do kwietnia na start III sezonu. Przynajmniej na naszym rynku można dostać boxa z kinówką razem z xxxHoliciem. Ale niestety kosztuje bagatelka 75 złotych... Poczekamy na lepsze czasy..

Napisane w anime & manga, wszystkie | Dodaj komentarz

Krwawe walentynki

15 lutego, 2007
Krew lała się tonami wczoraj. Teraz zresztą też mi leci z tej dziury po zębie. Szarpała, ciągnęła, podważała. Na szczęście wiertła nie używała. Ale i tak wyłam z bólu na tym fotelu. Trzech znieczuleń jeszcze w życiu nie dostała, a jak zaczęły puszczać. Półprzytomnie tylko udało mi się BECK'a oglądać, nic innego nie byłam w stanie robić, a to przynajmniej pozwalało mi się oderwać od koncentracji na bólu, bo musiałam skupić się na czytaniu...

Aaaa i przykładanie mocno zimnego Tymbarka Life naprawdę pomaga.

Napisane w osobiste, wszystkie | 1 komentarz

Nauki Mr. Szczupaka

13 lutego, 2007
Jednak nie poszły na marne. Po wysłuchiwaniu przez dwa lata w LO:
/ktoś: a co to znaczy?
/mr.szczupak: z kontekstu, z kontekstu

Wiem, że naprawdę da się wyciągnąć znaczenia słówek, których się nie zna z kontekstu i nie trzeba co chwilę zadawać tych samych (notabene głupich) pytań. Już pomijam fakt, że samo oglądanie w oryginale czegokolwiek daje wielkie możliwości nauczenia się tej sztuki. Oj przydaje się, przydaje.

Aaa i w czerwcu podchodzę do FCE - dogadałam się z mamą, że mi zapłaci ^^

Napisane w liceum, osobiste, wszystkie | 1 komentarz