Mówiłam już..?

17 lutego, 2007
Że nienawidzę tłumów? Ludzie zaczynają mnie naprawdę irytować. Przepychający się, bez kultury, jak mówię 'przepraszam' bo ich wielkie tyłki zajmują całe przejście między regałami to nawet się nie ruszą o milimetr. Wszędzie wrzeszczące bachory, których rodzice nie umieją sobie z nimi poradzić, piękne nastolatki, którym tapeta z mordek odpada, panie mocno po 40 udające trzydziestki i wszelkimi sposobami próbujące się odmłodzić.

A we wszystkich sklepach to samo. Ten sam styl, ten sam shit. Tylko inna metka. Zwymiotować idzie. Nawet mój ukochany Cropp Town zszedł na psy i robi teraz swoje kolekcje pod obecne trendy w modzie. A kiedyś mieli takie fajne - inne niż wszystkie - ciuchy. Obecnie to mogę takich szukać jak igły w stogu siana. Są już tylko trzy miejsca w galerii od których mnie nie odpycha - Media Markt (choć nie powiem, zawiodłam się bo nie mieli najnowszego Anno 1702, a Empik miał go już ponad tydzień temu), księgarnia Notabene i te niby włoskie lody (już pomijam fakt, że nijak ich smak ma się do tych oryginalnych, ale nic to - lepsze to niż jakiś totalny badziew, przynajmniej dają duże gałki). Choć nie powiem, przyzwyczaiłam się do spokoju i miarę małej ilości ludzi gdy o 10 wracam z angielskiego do domu to większość te go pospólstwa jest albo w pracy albo w szkole (dzięki Ci za to Boże!). Teraz już wiem, że ma noga nie postanie w Galerii w weekend chyba, że będę miała wielką chcicę na lody straciatella. To tak, wtedy się prawdopodobnie ruszę. Już nawet w kochanym Empiczku jest ta cholerna stonka jak to mówi pan Daniec.

What a cruel world...

Komentarze do wpisu "Mówiłam już..?":

1. Bartini napisał(a):
17 lutego 2007, 23:40:50

Też mnie wkurwiają tłumy i powtarzalność. Oczywiście nie od dziś, ale od niedawna ze zwiększoną siłą.

2. Nami napisał(a):
17 lutego 2007, 23:48:09

Mnie właśnie ostatnio coraz bardziej. Wszystko w sklepach to samo, wszystkie panienki ubrane na jedno klaśnięcie. Fe.

3. Bartini napisał(a):
18 lutego 2007, 01:52:10

Nie wszystkie ;) Ale co prawda to prawda.

4. Nami napisał(a):
18 lutego 2007, 10:59:35

W galerii były wszystkie ;)

5. Bartini napisał(a):
18 lutego 2007, 11:01:19

To widocznie na kiepską godzinę trafiłaś :p

6. Nami napisał(a):
18 lutego 2007, 11:45:12

Zdarza się ;)

7. Maniut napisał(a):
18 lutego 2007, 11:50:38

Ja tam na tłumy nie narzekam. W Galaxy w weekendy cieżko się przecisnąć, lecz panuje większa kultura, gdyż jak się kogoś przeprosi to zejdzie z drogi. A do tłumów z Tokio nam brakuje ;)

8. Moa napisał(a):
18 lutego 2007, 13:11:23

Nie cierpię tłumów w sklepach, dlatego unikam wszelkiej maści supermarketów i centrów handlowych. Do Empiku czasem zaglądam, jednak ten nasz białostocki zupełnie nie przypomina Empiku z wrocławskiego rynku, jest zdecydowanie mniejszy.

9. Ryszard napisał(a):
24 lutego 2007, 18:40:00

Zapraszam do Warszawki,choć tu też tłumów się nie ominie,ale jest to znośne.

10. Nami napisał(a):
26 lutego 2007, 16:05:44

Hahahaha. Jasne pędzę, do Warszawy. Po jednym razie mam jej dość. A będę jeździć do niej tylko kiedy będę musiała.

« Wróć