I dobrze
05 maja, 2007Że nie poszłam na tą poprawkę z polskiego. Już dawno nie widziałam tak poronionych tematów prac. Moje, zeszłoroczne już były lepsze. A pewnie i tak bym się nie zmieściła w ramach, które nakładają na piszących. Nie zrobiłam tego gdy byłam na bieżąco z wypracowaniami i wiedzą, to co teraz by było, po roku przerwy..
Komentarze do wpisu "I dobrze":
1.
Bartini napisał(a):
05 maja 2007, 15:01:54
"bieżąco" się pisze ;)
2.
Lobo napisał(a):
05 maja 2007, 15:08:26
Tematy były znośne ale kretyńsko sformuowano pytania do nich tak jak do czytania ze zrozumieniem. Po przeczytaniu klucza stwierdzam że robią debili albo z nas albo z siebie...
3.
Nami napisał(a):
06 maja 2007, 11:16:22
@Bartini: poprawione :P
@Lobo: ja bym ich pewnie i tak nie napisała, bo żadnej z tych lektur nie pamiętam już, albo jej w ogóle nie przerobiliśmy.
4.
Lobo napisał(a):
06 maja 2007, 11:26:57
Wiesz... na poprawkę też wypadałoby się pouczyć wcześniej, nie ? :>
Poza tym - na temat nr. 1 nie trzeba było nic czytać - wystarczał przedstawiony fragment i odrobina wyobraźni ;)
Ile wogóle miałaś że chcesz poprawiać?
5.
Nami napisał(a):
06 maja 2007, 16:14:02
Zależy z którego ale gdzieś 50-60%, nie pamiętam dokładnie, a papiery gdzieś mi wsiorbało.Tak to jest jak ma się za dużą wyobraźnię i dostaje ograniczenia, stworzone przez bandę wszystko wiedzących psorów i łosiów z Ministerstwa..
6.
Moa napisał(a):
07 maja 2007, 18:32:23
Parę lat temu pisałem maturę w podobnej formie, tyle, że starą.
Na początku był tekst Pieszczachowicza o literaturze popularnej i kulturze masowej, bardzo zresztą ciekawy. Do niego 20 pytań.
Druga część polegała na napisaniu pracy (do 3 stron A4) na jeden z 4 podanych tematów. Tyle, że tematy były tak skonstruowane, że nie zawierały konkretnych sugestii co do książek jakie uczeń musiał obrać by poprzeć swoje wywody.
To była dla mnie wielką zaletą bowiem maturzysta mógł sobie sam wybrać pozycje, które wg niego były odpowiednie, i wcale nie musiałby to być lektury.
To, co jest teraz, narzucanie z góry lektur jest wg mnie niesprawiedliwe, takie szczególne kajdany ograniczające swobodę pisania. Akurat niespecjalnie przepadam za Granicą i Przedwiośniem, więc gdybym zdawał obecnie, musiałbym pisać na siłę, od niechcenia niemalże na temat, który wcale mnie nie zachwyca.
(Jak może nie zachwycać skoro zachwyca?)
7.
Lobo napisał(a):
07 maja 2007, 18:33:42
A Mickiewicz wielkim poetą był ;)
Aż się Ferdydurke przypomina :P