Zamiast aerobiku
02 grudnia, 2007Stwierdziłam, że będę chodzić na tańce. Kocham tańczyć, zawsze kochałam i kochać będę. Tylko jakoś tak... nie wiem. Bałam się, wstydziłam. W ogóle jakieś dziwne ograniczenia mi wychodziły. Czas z nimi skończyć. Od jutra - bo idę wykupić sobie karnet akademii ruchu. I dwa/trzy razy w tygodniu będę chodziła się wyszaleć na sali tańcząc. No, nie licząc co wtorkowych wieczornych wypadów do 9 Bramy na salsoteki wraz z dziewczynami z grupy ;).
Ktoś miałby ochotę ze mną pochodzić ;)?
Ktoś miałby ochotę ze mną pochodzić ;)?
Komentarze do wpisu "Zamiast aerobiku":
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.