Hitman & Beowulf

21 grudnia, 2007
Pierwsze podobało mi się :]. Nawet bardzo. Pewnie po świętach jak będą jeszcze grali to przemaszeruję się jeszcze raz do kina. Jedna scena była polewcza - nasz uciekający bohater wpada chłopaczkom do pokoju, jest rzut na ekran telewizora - a oni grają w Hitmana :]. W ogóle w kilku momentach zagrano widzowi na nosie i nie dostał tego co by oczekiwał. To również mi się podobało.

Na drugie poszłam święcie przekonana, że to film. Animacja. Załamka. Jednak nie wyszłam w połowie, byłam optymistycznie nastawiona...

Napisane w film, wszystkie | Dodaj komentarz

Fajnie być studentką

17 grudnia, 2007
Nikt nie pyta mnie czy nie powinnam być na zajęciach, gdy dzwonię albo zjawiam się w 'podejrzanie' wczesnej porze, nikt nie sprawdza czy na pewno się nauczyłam, odrobiłam zadanie domowe, już przestali pytać gdzie idę i o której wrócę. Podoba mi się.

Napisane w osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz

Uff uff uff uff - mózg mi paruje

16 grudnia, 2007
Praca z Historii Hiszpanii wreszcie napisania. Jak zwykle na ostatnią chwilę, no ale cóż. Jak zwykle. I tylko tyle pozostaje mi powiedzieć. Mama pochwaliła za zasób słownictwa, oczy wybałuszała na nieznane jej terminy, poprawiła kilka błędów stylistycznych. No i stwierdziła,że dziękuje pani Rowling, za to, że dzięki przygodom Harrego zaczęłam czytać inne książki ;). W każdym razie to mózgo pranie już za mną i czas się brać za inne obowiązki. Uf.

Napisane w WSF, wszystkie | Dodaj komentarz

Zmiany II

15 grudnia, 2007
No, teraz mi się mój szablon podoba po drobnych zmianach (typu faviconka) [nie doszłam tylko jeszcze czemu jej nie zmieniło jak dodaję komentarz..], wygląda ok. Choć szczerze powiedziawszy miałam spory problem z wyborem. Póki co jest i zostanie, ewentualne najbliższe zmiany będę tylko kosmetyczne dla zaspokojenia mojego wygórowanego mniemania porządku i tego,że ma być po mojemu.

Napisane w wszystkie | 7 komentarzy

M. Wójtowicz "Wrota"

15 grudnia, 2007
I skończyła mi się nagle książka. 509 stron, dobrych kilka godzin mięło jak za ruchem magicznej różdżki. Teraz pozostaje mi tylko czekać do premiery drugiej część w następnym roku, no i ewentualnie na kolejne pozycje pani Wójtowicz ;).

Mój ulubiony tekst z tej książki:
- Nie skonsultowałaś się Pani z medykiem? - zdziwił się Ernalik.
Reszta Rady, poza Szóstym, który wyrywał sobie resztki włosów z głowy, i Plaskatem, który tylko westchnął ciężko, starannie wpatrywała się w czubki własnych butów.
- No właśnie - skrzywiła się z dezaprobatą królewna. - Następnym razem, zanim otrujecie medyka z zemsty za to, że was czymś nafaszerował, upewnijcie się, że mamy pod ręką zastępstwo.
- Tak jest, Pani. - gorliwie pokiwali głowami
Ernalik rzucił im wszystkim podejrzliwe spojrzenie.
- Dużo ludzi tu ginie - powiedział ostrożnie.
- Nikt przypadkiem - Virvren błysnął znad maczugi żółtawymi oczami.

Owa książka przechodzi o kanonu moich ulubionych (zresztą jak dwie poprzednie - "Podatek" i "Załatwiaczka"), wraz z Siewcą Wiatru, Operacją Dzień Wskrzeszenia, Kłamcą i Sierżantem :]

Napisane w książki, wszystkie | 14 komentarzy

Presja i rywalizacja

14 grudnia, 2007
Zaczął się okres wzmożonej aktywności nękania studentów wszelkimi pracami pisemnymi, kolokwiami i innymi cudami, które mogą wymyślić tylko skrzywione umysły profesorów. Bądźmy szczerzy - da się przeżyć. Chociaż, fakt. Zależy z czego i z kim. Mimo, wszystko jeśli zależy to można się nauczyć.

Na moim studiach jest jeden problem - niektóre osoby uczą się hiszpańskiego od dawien dawna, inne - jak na przykład ja - od października tego roku. Tą wielką różnicę widać na wszystkich kołach.
Jednego tylko w tym wszystkim nie rozumiem - osoby, które uczyły się już wcześniej przy każdym omawianiu zadań przez wykładowcę (od razu po napisaniu), twierdzą ile one to błędów nie zrobiły i w ogóle jak dały dupy. Przychodzi tydzień później - bdb, bdb-, db+.

Aż ciśnie mi się na usta 'zjebały konkretnie pracę', prawda? Nie wiem czy to fałszywa skromność, czy nie chcą kopać 'tych słabszych i mających problemy'. Nie wiem. I chyba nie chcę wiedzieć. Przestałam komentować swoje poczynania piśmiennicze zanim nie otrzymam wyników. Skrobię to, co uważam, że jest poprawne. Nie jest - trudno, jestem początkująca. W końcu zrozumiem i się nauczę.

Wkładam w to wiele zaangażowania, czasu, swojego życia. Nie, nie narzekam. Z jednego powodu. Podoba mi się to czego się uczę. Kocham to. Mam ciężkie czasy, dostaje w kość, nie zaliczyłam większości kół, poprawki już natomiast tak. Jednak... jednak widzę postępy - słucham, czytam, piszę. Coraz lepiej, z dnia na dzień coraz więcej wiem i rozumiem i bardzo dobrze się z tym czuję. Jeszcze dobrze nie mówię, boję się składać zdania tak jak kiedyś bałam się angielskiego, ale znam już sposób jaki mogę to przezwyciężyć. I pewnie do wakacji tego dokonam.

Napisane w języki obce, osobiste, WSF, wszystkie | Dodaj komentarz

Jeeeeej

12 grudnia, 2007
Już zrobiłam wszystko, no prawie, aby się nie uczyć. Naklejki na płyty, pochowałam do nowych opakowań, pooglądałam Grey's Anatomy sezon I, Zero no Tsukaima zarówno I jak i II, uzupełniłam nowy kalendarz, ba nawet zrobiłam notatki z gramatyki. Byle tylko nie ruszać sprawności, no i pracy z historii...

Koło jest jutro, termin pracy w poniedziałek - z tym pierwszym średniawo, ale jeszcze pół dnia przede mną, z drugim lepiej bo całe 3X24 aby to nabazgrolić..

Napisane w adamka, seriale, WSF, wszystkie | 4 komentarze

Nie ma kurna

11 grudnia, 2007
Więcej już notatek nie pożyczam. Dziwnym sposobem znikają. Teraz mi, wcześniej mojej znajomej. Niech skomlą, błagają i robią co chcą. Mowy nie ma, nie po to robię porządne notatki dla siebie aby wyparowywały dziwnym sposobem.

Wkurzyłam się w tym momencie.

Napisane w WSF, wszystkie | Dodaj komentarz

Zmiany

09 grudnia, 2007
Tak, tak, wiem. Szablon mi się rozjeżdża. Zdarza się, ale nadszedł czas na zmiany. Wracam do języka polskiego, co prawda przeleciał mi przez głowę pomysł zmiany na hiszpański... ale... no nie będę taka wredna :P.

Przez najbliższy czas będzie to wyglądało tak a nie inaczej - sama se nie umiem zmajstrować szablonu - w sumie nawet gdybym umiała to teraz bym czasu nie posiadała - więc, muszę wreszcie się dobić do pewnego pana i uśmiechnąć się ładnie o swój stary o ile ma na dysku, albo stworzenie nowego.

A to pewnie potrwa.

Napisane w wszystkie | 7 komentarzy

Reedycja Jakuba Wędrowycza by Fabryka Słów

09 grudnia, 2007
Można by rzec tylko 'jupi' dla fanów naszego kochanego 'pasożyta społecznego', łowcy wampirów, bimbrownika, kłusownika, egzorcysty amatora, zaciekłego wroga Lenina i wielu, wielu innych spraw - w tym swoich sąsiadów ;).

W każdym razie cztery pierwsze tomy (wiadomo, bez 'wieszać każdy może') ponownie mają się pokazać na rynku jeszcze w grudniu tego roku.

Napisane w książki, wszystkie | 7 komentarzy