Dlaczego wykładowcy od najmniej przydatnych i z reguły nie związanych z kierunkiem przedmiotów muszą być zawsze najbardziej porąbani i sprawiać największe problemy?
Najprawdopodobniej dlatego, że nie było dla nich miejsca nigdzie indziej, więc albo po układach, albo dlatego, że nie nadawali się do niczego innego?:) U mnie w szkole pani inżynier, co nie potrafi nacisnąć power na komputerze i "PC" na pilocie od projektora :O
A wiedza, która jest nam przekazywana "przez nią" jest wykonana przez uczniów, korzystających z wiki, w postaci prezentacji, która zresztą przepisujemy. ;o
Komentarze do wpisu "Psychole":
1.
Michał Górny napisał(a):
22 maja 2008, 13:05:27
Bo się czują niedocenieni i olani?
2.
Nami napisał(a):
22 maja 2008, 14:19:23
Mogli zająć się czymś innym w życiu.
3.
Michał Górny napisał(a):
22 maja 2008, 15:49:05
To wtedy byś miała innych z tym samym problemem. A im mniej by ich było, tym bardziej elitarnie by się czuli.
4.
sharnik napisał(a):
22 maja 2008, 17:31:45
Bo to jedyny sposób, żeby studenci traktowali poważnie ich przedmioty?
5.
kfiat napisał(a):
22 maja 2008, 17:54:11
Bo te przedmioty jednak sa wazne?
Ta...
Jednak chyba kompleksy
6.
Scarab napisał(a):
23 maja 2008, 01:04:58
Najprawdopodobniej dlatego, że nie było dla nich miejsca nigdzie indziej, więc albo po układach, albo dlatego, że nie nadawali się do niczego innego?:) U mnie w szkole pani inżynier, co nie potrafi nacisnąć power na komputerze i "PC" na pilocie od projektora :O
A wiedza, która jest nam przekazywana "przez nią" jest wykonana przez uczniów, korzystających z wiki, w postaci prezentacji, która zresztą przepisujemy. ;o