Dobrze mi
27 września, 2008Tak leżeć sobie i oglądać anime cały Boży dzień. Naprawdę. Ba i nie mam wyrzutów sumienia, że powinnam się uczyć a oglądam - ze swoim szczęściem i tak zdałam to co chciałam nawet przy takiej ilości czasu jaki poświęciłam na naukę. No, a do wtorku nic mnie nie obchodzi :]
Napisane w osobiste, wszystkie | 1 komentarz
PNJoty w plecy
24 września, 2008W sumie dobrze, że zawaliłam kawałek części pisemnej. Lepsze to niż po raz kolejny się zbłaźnić na oralu, bo jedyne co mam w głowie to słówka angielskie albo włoskie. W taki sposób hiszpańskiego to nie zdam. Fakt, zrobiłam to specjalnie - bo gdybym się uczyła to pisemne bym zdała wszystkie i to bez problemu - bo kocham ten język, ale póki nie przełamię bariery w mówieniu będzie jedna wielka dupa i katorga. Muszę se znaleźć jakiegoś nejtiwa na pogaduchy bo to nie ma co. W piątek jeszcze dopyta z łaciny. Tego to już się nauczę, bo jeden warunek na III semestr mi wystarczy.
Napisane w WSF, wszystkie | Dodaj komentarz
Odwieczny problem
23 września, 2008W czym pójść na egzamin?
Oczywiście, zamiast się uczyć wybebeszyłam całą szafę - w sumie to pół, drugie pół jest w innym mieszkaniu. To nie pasuje, w tym niewygodnie. Gdy się coś wreszcie znalazło został problem butów. Moje wyjściowe okazały się za małe (!), ostatnio w nich chodziłam... hm, dawno. Te, które były dobre bynajmniej nie pasowały. Hm, pozostają mamy buty. Jest! Co prawda trochę wysokie - ja aż w takich nie chodzę (bądźmy szczerzy, po prostu nie umiem..), no ale nie ma co marudzić. No i stwierdzam z ręką na sercu, że noga na wyższym obcasie wygląda o WIELE lepiej niż ta na niższym... Dziwne zjawisko powiadam wam.
Oczywiście, zamiast się uczyć wybebeszyłam całą szafę - w sumie to pół, drugie pół jest w innym mieszkaniu. To nie pasuje, w tym niewygodnie. Gdy się coś wreszcie znalazło został problem butów. Moje wyjściowe okazały się za małe (!), ostatnio w nich chodziłam... hm, dawno. Te, które były dobre bynajmniej nie pasowały. Hm, pozostają mamy buty. Jest! Co prawda trochę wysokie - ja aż w takich nie chodzę (bądźmy szczerzy, po prostu nie umiem..), no ale nie ma co marudzić. No i stwierdzam z ręką na sercu, że noga na wyższym obcasie wygląda o WIELE lepiej niż ta na niższym... Dziwne zjawisko powiadam wam.
Napisane w osobiste, wszystkie | 6 komentarzy
Witaj trzeci semestrze! (prawie..)
22 września, 2008Tak naprawdę tylko dwa razy w tygodniu mam na 8. Raz siedzę do 16:30. Myślałam, że naprawdę będzie o wiele gorzej. Z jednego mam wielką uciechę - zmienili nam wykładowcę od angielskiego ^^. Yupi!
Z nowości przedmiotowych (większość w sumie, tylko 4 mam z poprzedniego semestru):
PNJ angielskiego - konwersacje
Wiedza o akwizycji i nauce języków obcych
Historia literatury iberoamerykańskiej
Gramatyka opisowa
Wstęp do literaturoznawstwa
Wstęp do teorii komunikacji społecznej
PNJH pisanie
Z nowości przedmiotowych (większość w sumie, tylko 4 mam z poprzedniego semestru):
PNJ angielskiego - konwersacje
Wiedza o akwizycji i nauce języków obcych
Historia literatury iberoamerykańskiej
Gramatyka opisowa
Wstęp do literaturoznawstwa
Wstęp do teorii komunikacji społecznej
PNJH pisanie
Napisane w WSF, wszystkie | 6 komentarzy
Kampania Wrześniowa
22 września, 2008Jedno z trzech zaliczone. Z drugim idę na dopytkę w piątek - 6.5ptk mi zabrakło - dobrze, że kobitka jest w porządku - inna by mnie udupiła i zaprosiła na kolejny semestr. Do trzeciego podejście jutro - sęk w tym, że nie mam pojęcia z której strony ugryźć ten PNJH. Jakaś masakra ile tego w ogóle jest, a ja oczywiście od piątku robię wszystko inne niż potrzeba...
Napisane w WSF, wszystkie | Dodaj komentarz
Yuuuuhuuuu do szkoły!
02 września, 2008Hehehe. Za stara już na to jestem. No ale jak się sama wkopałam, to mam 3 egzaminy do zdania. Tak naprawdę tylko ostatni tydzień września będę miała wolny. Zalegnę i będę oglądać anime. Mamy w domu nie będzie to już w ogóle :].
Napisane w osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz
Męski punkt widzenia
02 września, 2008Na dziewczynę z dzieckiem bardzo mnie bawi.
Ostatnio po mieście chodziłam ze swoim przeuroczym chrześniakiem na rękach. On mnie tam gryzł, ślinił, obejmował i w ogóle robił co chciał. A panowie? He, to było bardzo zabawne. Jak sama idę to się patrzą z ciekawością, czasami rozbierają wzrokiem i pożądają. Wtedy ten wzrok był inny - jakby ze współczuciem, że nie wiem - wpadłam, czy coś? Albo tylko taki szybki ślizg po mojej osobie i odwrócenie wzorku. Ciekawe to było.
Ostatnio po mieście chodziłam ze swoim przeuroczym chrześniakiem na rękach. On mnie tam gryzł, ślinił, obejmował i w ogóle robił co chciał. A panowie? He, to było bardzo zabawne. Jak sama idę to się patrzą z ciekawością, czasami rozbierają wzrokiem i pożądają. Wtedy ten wzrok był inny - jakby ze współczuciem, że nie wiem - wpadłam, czy coś? Albo tylko taki szybki ślizg po mojej osobie i odwrócenie wzorku. Ciekawe to było.
Napisane w osobiste, wszystkie | 2 komentarze