Odwieczny problem
23 września, 2008W czym pójść na egzamin?
Oczywiście, zamiast się uczyć wybebeszyłam całą szafę - w sumie to pół, drugie pół jest w innym mieszkaniu. To nie pasuje, w tym niewygodnie. Gdy się coś wreszcie znalazło został problem butów. Moje wyjściowe okazały się za małe (!), ostatnio w nich chodziłam... hm, dawno. Te, które były dobre bynajmniej nie pasowały. Hm, pozostają mamy buty. Jest! Co prawda trochę wysokie - ja aż w takich nie chodzę (bądźmy szczerzy, po prostu nie umiem..), no ale nie ma co marudzić. No i stwierdzam z ręką na sercu, że noga na wyższym obcasie wygląda o WIELE lepiej niż ta na niższym... Dziwne zjawisko powiadam wam.
Oczywiście, zamiast się uczyć wybebeszyłam całą szafę - w sumie to pół, drugie pół jest w innym mieszkaniu. To nie pasuje, w tym niewygodnie. Gdy się coś wreszcie znalazło został problem butów. Moje wyjściowe okazały się za małe (!), ostatnio w nich chodziłam... hm, dawno. Te, które były dobre bynajmniej nie pasowały. Hm, pozostają mamy buty. Jest! Co prawda trochę wysokie - ja aż w takich nie chodzę (bądźmy szczerzy, po prostu nie umiem..), no ale nie ma co marudzić. No i stwierdzam z ręką na sercu, że noga na wyższym obcasie wygląda o WIELE lepiej niż ta na niższym... Dziwne zjawisko powiadam wam.
Komentarze do wpisu "Odwieczny problem":
1.
Chris Trynkiewicz napisał(a):
23 września 2008, 04:11:02
Zalezy jaki poziom tego egzaminu. Jak liceum lub nizszy, to galowo. Jak studia, to jak Ci wygodnie, byle nie w pizamie.
2.
ol. napisał(a):
23 września 2008, 10:15:30
też ostatnio zaczęłam w wyższych chodzić.
ale to dlatego, że wtedy sie nie garbie w miare.
3.
Nami napisał(a):
23 września 2008, 17:27:30
Studia.
@ol: ale Ty kurna jesteś wysoka, ja to należę do ludzi normalnego wzrostu :P
4.
ol. napisał(a):
25 września 2008, 15:26:02
karzełek. ;D
5.
Nami napisał(a):
27 września 2008, 13:46:00
Oj spadaj :P. Nie jestem wysoka ale za to co innego mam większego niż Ty :>
6.
Refresh napisał(a):
30 września 2008, 00:05:02
Ja tak tu na 2-3 dni po wydaniu notki odwiedzam i widzę, że ciekawe rzeczy się tu dzieją :D Co większego masz? :> (ktoś musiał zadać to pytanie :P)
Studenckie egzaminy to takie, gdzie nie liczy się w czym przyjdziesz, ważne żebyś przyszła. No, chyba, ze to jakaś dopytka u jakiegoś faceta a Ty jesteś kobitka, w tym wypadku wypadałoby się stosować do pewnych założeń strategicznych :P