26 stycznia, 2007
Spakowana - mała torba (połowa to buty wyjściowe :/), plecak z lapem i torebka z segregatorem notatek.

Jeszcze tylko wyrzulić plan miasta - karta z opisem dojazdu wydrukowana.

Biurko posprzątane - 4 butelki po piciach wyniesione i sterta kartek. Jak wrócę zostanie jeszcze zerwanie z szafy listy wymagań na ten semestr. Teraz tylko, żeby zdać te wszystkie badziewia. A i przydałoby się jeszcze napisać pracę ze statystyki. Może mi się to uda. Teraz na śniadanie i pakować tyłek w pociąg. Jak dotrę do swojej noclegowni i tam naprawdę będą mieli WiFi, to pewnie pierwsze wrażenia z wizyty w Stolicy opiszę :P

Napisane w adamka, osobiste, wszystkie | 3 komentarze

Zaopatrzenie

24 stycznia, 2007
Coca Cola 2x2l. On mnie nauczył ją pić na bezsenne noce. Niestety sama musiałam się po nie pofatygować, no ale cóż zrobić. Sesja za dwa dni nawet mobilizuje do wyjścia z domu w taką śnieżycę. Ba, byłam nawet dobrą córką i odkleiłam przymrożone wycieraczki rodzicom z samochodów. W końcu mama dała fundusze na tą milową wyprawę :)

Napisane w adamka, wszystkie | 20 komentarzy

Mama uczy mnie jak ściągać

22 stycznia, 2007
Mało nie padłam. Tego jeszcze nie grali wcześniej. Jako, że mówić nie mogę, napisałam mamie na kartce, że z prawa to jednak mam pisemny nie ustny - 3 opisowe pytania. Na to ona stwierdziła, żebym sobie ściągi zrobiła, albo gotowce a najlepiej to A4, bo łatwo podłożyć xD. Ja wiem, że psorka miła była i podała nam zakres, z którego będzie - nie cały materiał, ale wybrane części - spółki, weksle, hipoteka i zastaw - ale tego i tak jest dużo i nie koniecznie da się przewidzieć, jakie pytania może zadawać. Nie ma to jak dzielić się swoimi świeżymi wspomnieniami i technikami ściągania. A pamiętam dobrze, jak jeszcze dwa lata temu siedziała i robiła kilometrowe ściągawki. Ja to dopiero wtedy miałam ubaw.

Napisane w adamka, osobiste, wszystkie | 1 komentarz

Dentystycznej opowieści ciąg dalszy

22 stycznia, 2007
Wyciągnęłam wujka z domu i pojechaliśmy na wyprawę. Doktorka tak na mnie patrzy: takie seksowne usta a spierzchnięte, dbać o nie, maść z witaminą a kupić i smarować. Ja na to grzecznie pokiwałam główką, choć usta ciągle maziam pomadką ochronną. Zaczęłam się skarżyć, że boli i tu i tu i tam i, że szwy są fe. Na co ona z uśmiechem stwierdziła, że to nie szwy, ale buba mi się zrobiła i wcale nie dziwi się, że zwykłe leki przeciwbólowe przestały już działać - ja też się nie dziwie, biorąc pod uwagę jaką dawkę ich zeżarłam w ostatnich dniach - bo to takie coś specyficzne, co się robi po wyrwaniu ósemek. Coś mi tam zielonego włożyła, ma niby działać. Czekam póki co cierpliwie aż zacznie, mam nie jeść i nie pić tak do 12:30. I jutro się grzecznie stawić między 15 a 17 znów u niej na kontrolę. Mam nadzieję, że mi to g pomoże, bo jak nie to ciężko widzę sesję i zdanie czegokolwiek na niej, oprócz robienia ładnych oczek i lania wody..

Napisane w adamka, osobiste, wszystkie | 2 komentarze

Kuźwa

16 stycznia, 2007
A trzeba było chodzić regularnie na przedsiębiorczość. Teraz bym miała mniej nauki na ekonomikę, ale nie jest aż tak źle bo pamiętam trochę z lekcji na których byłam - mimo, że w ich czasie czytałam inne książki i kolesia słuchałam. Dobrze mieć podzielną uwagę :)

Napisane w adamka, wszystkie | Dodaj komentarz

Najlepsza

15 stycznia, 2007
Okazała się pani od zasad rachunkowości i rachunkowości przedsiębiorstw. A pod jakim względem? Ano takim, że po każdej lekcji przygotowała garstkę pytań powtórzeniowych. Czyli coś, co ułatwia życie przy nauce i pozwala jako tako rokować, co Cię może trafić na teście. Tylko czemu reszta wykładowców tak nie zrobiła? Hlip.

Napisane w adamka, wszystkie | 5 komentarzy

Fuj

15 stycznia, 2007
Rachunkowość sucks. Chociaż jedyny plus jest taki, że psorka w pewnym momencie zamiast samej teorii pisanej zlitowała się i przedstawiła w formie tabelek. Tego przynajmniej byłam w stanie się nauczyć jako cholerny wzrokowiec w ciągu kilku minut, bo jakoś samo bla bla i do tego specjalistyczne na mnie nie działa pozytywnie. Jedyne co robi to usypia, chociaż może po przeczytaniu tych prawie 200 stron wykładów coś mi w głowie zostanie. Może.

Napisane w adamka, wszystkie | 4 komentarze

Takie wiadomości lubię

08 stycznia, 2007
Osoby które nie napisały pracy zaliczeniowej na zaliczenie będą pisały test zaliczeniowy. Osoby które napisały pracę i została ona pozytywnie oceniona są zwolnieni z testu.

Teraz tylko aby pracę zaliczył :D

Napisane w adamka, osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz

Uf

07 stycznia, 2007
Kurde napisanie pracy na e-biznes wcale nie było taką łatwizną jak się wydawało. Zrzynać z wykładów nie chciałam, bo głupolem nie jestem, koleś zresztą też nie i by się skapnął.

To się namęczyłam i przeczytałam wiki po angielsku, część z tego przetłumaczyłam i ułożyłam tak aby było poprawnie. Mam nawet przykłady i obrazki na licencji CCA :D

Update: Właśnie się do mnie koleś ze szkoły odezwał. Nadal pisze pracę - termin upływa dzisiaj o 17, ma jedną stronę. Ciekawe ;)

Napisane w adamka, osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz

Go go go

04 stycznia, 2007
Na następne tygodnie:

Specjalizacja: E-biznes
Cashflow: Finanse osobiste
Ekonomika przedsiębiorstw
Elementy prawa
Podstawy ekonomii
Rachunkowość przedsiębiorstw
Statystyka
Zasady rachunkowości

+ dzień jak codzień:
matematyka
angielski
polski
francuski
arymateya
kilka dodatkowych książek

Żyć, nie umierać. Tylko zakówać.

Napisane w adamka, osobiste, wszystkie | 2 komentarze