Już można

28 sierpnia, 2007
Sobie pooglądać na spokojnie fotki z miniaturkami.

Napisane w Liverpool, wszystkie, zdjęcia | Dodaj komentarz

Gallery Update

28 sierpnia, 2007
Tutaj znajdą się fotki z tegorocznych wakacji spędzonych w Liverpool'u. Jeszcze nie wszystko zostało wrzucone na serwer (mam słaby upload), miniaturek też brak - dorobi się jak wstanę.

Jak kogoś interesują notki w tym temacie to są one tutaj. Pewnie jak przebrnę przez pierwsze zaległości pojawi się tam jeszcze kilka notek podsumowujących i opisujących kilka zdarzeń, na których napisanie nie miałam wcześniej czasu.

Z tego co pokazuje mój komputerek skończy wrzucać zdjęcia za jakieś 2h.

Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie, zdjęcia | Dodaj komentarz

Moze...

17 sierpnia, 2007
Moze juz w sobote/niedziele bede siedziala w pociagu relacji warszawa - wroclaw. Moze w poniedzialek bede w samolecie Warszawa - Liverpool, aby tam a dla mnie poki co tutaj wrocic i pracowac. A wszystko sie okaze do srody, do deadline jaki sobie ustalilismy, ktory zostal tez wymuszony przez wzgledy finansowe.

Moze. Tak czy smiak mamy plany na dwie opcje, obojetnie ktora okaze sie dla nas ostateczna.

Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz

Liverpool kolejne odkrycia

09 sierpnia, 2007
Free Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.us

Wczoraj bylismy na tej wystawie w muzeum, wkrotce pojawia sie fotki z calego zwiedzania ;)Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Napisane w Liverpool, wszystkie, zdjęcia | Dodaj komentarz

Liverpool

08 sierpnia, 2007
Takie, o nowe. Z biblioteki jeszcze kiedys beda ;)

Free Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.us

Na dzisiaj to tyle bo czas w bibliotece mi sie koczny.

Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz

Powoli do przodu

02 sierpnia, 2007
Ciagle jestesmy bez pracy, ale dajemy rade.
W poniedzialek mam kolejna rozmowe. Tym razem na stanowisko takie hmm administatora w biurze (ksiegowosc, poczta, odbieranie telefonow, terminarz etc.) w sumie to polaczenie z recepcjonistka.
Szukaja kogos na okres urlopu maciezynskiego, a z tego co wyczytalam u nich to nawet do 52 tyg, czyli hmm ponad rok. Dobrze by bylo sie zalapac na cos takiego, szczegolnie ze (porownujac z innymi) wydajnie platna, a coby nie mowic powiazana z moim obecnym nabieranym wyksztalceniem (pewnie dlatego sie pani do mnie odezwala po odebraniu CV), ze spokojnie mialabym tez przy okazji praktyki z glowy i dodatkowe doswiadczenie, gdybym sie kiedys jednak zdecydowala robic cos w kierunku ekonomicznym dalej a nie jezykowym - osobiscie jednak ta druga opcja mnie bardziej kreci.

Chcialam wrzucic reszte fotek (centrum miasta, okolica domu i smieszne) na serwer, ale z biblioteki nie moge bo jest proxy zablokowane i jest napisane ze tylko do odczytu, a tak ogolnie to sie chwile pozniej w ogole wywala. Wiec lipa. Probowalam z glownej i ze swojej kolo domu. Trudno, bedziecie musieli poczekac (o ile ktos w ogole na nie czeka), az dorobimy sie swojego netu, albo znajdziemy jakies wi-fi na miescie z lapem, bo na image pojedynczo tego wrzucac nie bede - za duzo ich, a za malo czasu poki co mam - jeszcze do sesji poprawkowej sie ucze...

Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz

Liverpool city..

30 lipca, 2007
Siedze sobie w tej Wielkiej Brytanii, slucham muzyki ktora ciagle i nieustannie kocham, ucze sie, chodze po miescie. Z kilkoma malymi roznicami. Zamiast tylko polskiego slychac przerozna mieszanke, poczawszy od azjatyckich (koreanski, chinski, wietnamski etc. - japonskiego nie slyszalam), poprzez rosyjski, arabskie (tych to nie umiem rozroznic), afrykanskie (uga buga i te sprawy ;) ale w dresach adasia), no oczywiscie polski tez sie znajdzie a tak naprawde najmniejszy odsetek to jest brytyjski angielski. A tu niestety nie ma co sie oszukiwac bo to co nam do glowek w szkole wbijaja to jest amerykanski angielski. Tak, tak moi drodzy. Rodowitego brytolka nawijajacego w normalnym tempie i zwyczajna maniera jest trudno zrozumiec. Ok, ok - fakt jestem w specyficznym regionie, ale to nie zmienia faktu ze oni wszyscy seplenia - hmpf no dobra, oprocz redaktorow radiowych i tych pracujacych w telewizji. Ich jest az przyjemnie posluchac.

Wbijaja nam pod nazwa 'angielski' wymowe amerykanska, wyrazna ale bez jako takiego akcentu, slowka ktorych brytyjczycy nie uzywaja na codzien, albo uzywaja ale w zmienionej formie.

Pomijam juz poziom naszych ksiazek jezykowych. Ach. Zasilinialam sie w bibliotece nie mowiac juz o wielkiej sali w ksiegarni poswieconej tylko nauce foreign laguages. Ba, byla nawet poleczka z polskim :P. Aaaa jaka dluga w sumie nawet i dwie z japonskim. Rawr. On musial mnie odciagac sila, bo nie chcialam opuscic stanowiska boju mimo ze kolaczace sie w kieszeniu funty byly tylko na przetrwanie. Nic to. Ja tam jeszcze wroce.

Co do biblioteki. Wielka, z wielka iloscia ksiazek, mang (kurna mang!) i komiksow, audiobookow (do nauki jezykow i zwyklych ksiazek), jakimis filamami, prawniczymi pierdolami i okolo piecdziesiecioma stanowiskami komputerowymi.

Ksiazki ladnie podzielone na dzialy - medycyna, chemia, robotyka, jezyki obce (o tym za chwile), energetyka, religioznastwo, filozofia, literatura (romanse, sranse, si-fi i fantasy, horror etc. etc.). Jest co zwiedzac i co czytac jesli o moje zdanie chodzi.

Wracajac do dzialu jezykow obcych. Zajmuje on prawie pol pietra. Jeden regal hiszpanski, jeden francuski, jeden niemiecki, kilkanascie angielskich (poprzez szczegolowe analizy fonetyki, gramatyki az do korzeni i historii jezyka, no wiadomo jeszcze zwykle podreczniki do nauki i powtorki na roznych levelach), jeden azjatycki - chinski, japonski, hmpf jeszcze chyba wietnamski i tajski tam byl (filologia na ktora sie rok temu dostalam...), jeden z arabskimi (tych to niestety nie umiem wymienic bo wszystkie dla mnie wygladaja podobnie i ta sfera mnie nie kreci wiec tylko rzucilam okiem, ale i tak bylo tego duzo:P). Moglam siedziec i siedziec i siedziec i wybierac.

Co lepsze oni limit ksiazek maja sztuk 12 na jedna karte, co mnie nalogowego czytaczoholika bardzo mocno ucieszylo, co prawda tylko na 3 tyg, ale to najmniejszy problem.

Spelnilo sie moje wielkie marzenie aby przeczytac Enderverse Orsona Scotta Carda w oryginale. Znalazlam w bibliotece i wlasnie pochlaniam Sage Cienia.

A, brytole sa glupim i leniwym narodem. Ludki ktore wypozyczaja ksiazki to sa emigranci. Gdy kazdego dnia jestem chodz na chwile w bibliotece odsetek tubylcow (nie licze tych tam pracujacych) moze to 1% z calosci jaka sie tam przewija.

Do narodu jeszcze wrocimy w nastepnych tomach opowiesci z placu boju w Liverpoolu. Podobnie jak do opisow samego miasta - beda dwie strony, ta ladna - wyczyszczone centrum i ludki zatrudnione do sprzatania od czasu do czasu i ta brzydka, ktora notabene jest rzeczywistoscia w jakiej oni sa wychowywani i jak maja w glowach.

Fotki biblioteki zostana zamieszczone jutro bo dzisiaj je zrobilam. Centrum pewnie w nastepnych dniach bo trza bedzie je posegregowac.

See ya next time.

Napisane w Liverpool, wszystkie | 2 komentarze

Mieszkanko

30 lipca, 2007
Mialo byc wczesniej. Nie udalo sie. Za to jest dzisiaj. Poki co zahostowane na image, jak przypomne sobie hasla do swojego ftpa to je tam jeszcze wrzuce dla potomnosci.

Free Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.us

Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie | 1 komentarz

23 lipca, 2007
Pada. Pada. Pada. I Pada.

Napisane w Liverpool, wszystkie | Dodaj komentarz

Alive..

20 lipca, 2007
Zaraz bede drukowala sobie CV i smigala do jobcentreplus, aby sie tam ladnie pousmiechac o prace. Dluzsza notka zostanie przygotowana pewnie w weekend na shinowym laptopiku wraz ze zdjeciami mieszkania, okolicy i niektorych smiesznych rzeczy, ktore udalo nam sie juz na miejscu zaobserwowac.

Zyjemy sobie spokojnie poki co, probujemy oswoic sie z mentalnoscia tego narodu i wszedobylskimi smieciami w miescie oraz prawie calkowitym brakiem koszy.

O dziwo przez ostatni tydzien prawie nie padalo - sasiad stwierdzil, ze przywiezlismy dobra pogode.

Wiecej juz wkrotce. I pewnie cholernie dlugie bedzie, albo podzielone na kilka tematycznych notek, ktore ukaza sie jedna po drugiej (miasto, ludzie, biblioteka ^^, dzwine/smieszne rzeczy albo cos w tym guscie). Oczywiscie wszystko bedzie poparte zdjeciami.

Na zwiedzanie miasta wiekszego i calodziennego ja jeszcze sil nie mialam, poniewaz bardzo mi sie tutaj w glowie kreci (blisko morza etc. a ja zawsze mieszkalam w srodku kontynentu co tez robi swoje..), ale pewnie do tego tez dojdziemy.

Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie | 1 komentarz