Już można
28 sierpnia, 2007Napisane w Liverpool, wszystkie, zdjęcia | Dodaj komentarz
Gallery Update
28 sierpnia, 2007Jak kogoś interesują notki w tym temacie to są one tutaj. Pewnie jak przebrnę przez pierwsze zaległości pojawi się tam jeszcze kilka notek podsumowujących i opisujących kilka zdarzeń, na których napisanie nie miałam wcześniej czasu.
Z tego co pokazuje mój komputerek skończy wrzucać zdjęcia za jakieś 2h.
Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie, zdjęcia | Dodaj komentarz
Moze...
17 sierpnia, 2007Moze. Tak czy smiak mamy plany na dwie opcje, obojetnie ktora okaze sie dla nas ostateczna.
Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz
Liverpool kolejne odkrycia
09 sierpnia, 2007Napisane w Liverpool, wszystkie, zdjęcia | Dodaj komentarz
Liverpool
08 sierpnia, 2007














Na dzisiaj to tyle bo czas w bibliotece mi sie koczny.
Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz
Powoli do przodu
02 sierpnia, 2007W poniedzialek mam kolejna rozmowe. Tym razem na stanowisko takie hmm administatora w biurze (ksiegowosc, poczta, odbieranie telefonow, terminarz etc.) w sumie to polaczenie z recepcjonistka.
Szukaja kogos na okres urlopu maciezynskiego, a z tego co wyczytalam u nich to nawet do 52 tyg, czyli hmm ponad rok. Dobrze by bylo sie zalapac na cos takiego, szczegolnie ze (porownujac z innymi) wydajnie platna, a coby nie mowic powiazana z moim obecnym nabieranym wyksztalceniem (pewnie dlatego sie pani do mnie odezwala po odebraniu CV), ze spokojnie mialabym tez przy okazji praktyki z glowy i dodatkowe doswiadczenie, gdybym sie kiedys jednak zdecydowala robic cos w kierunku ekonomicznym dalej a nie jezykowym - osobiscie jednak ta druga opcja mnie bardziej kreci.
Chcialam wrzucic reszte fotek (centrum miasta, okolica domu i smieszne) na serwer, ale z biblioteki nie moge bo jest proxy zablokowane i jest napisane ze tylko do odczytu, a tak ogolnie to sie chwile pozniej w ogole wywala. Wiec lipa. Probowalam z glownej i ze swojej kolo domu. Trudno, bedziecie musieli poczekac (o ile ktos w ogole na nie czeka), az dorobimy sie swojego netu, albo znajdziemy jakies wi-fi na miescie z lapem, bo na image pojedynczo tego wrzucac nie bede - za duzo ich, a za malo czasu poki co mam - jeszcze do sesji poprawkowej sie ucze...
Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz
Liverpool city..
30 lipca, 2007Wbijaja nam pod nazwa 'angielski' wymowe amerykanska, wyrazna ale bez jako takiego akcentu, slowka ktorych brytyjczycy nie uzywaja na codzien, albo uzywaja ale w zmienionej formie.
Pomijam juz poziom naszych ksiazek jezykowych. Ach. Zasilinialam sie w bibliotece nie mowiac juz o wielkiej sali w ksiegarni poswieconej tylko nauce foreign laguages. Ba, byla nawet poleczka z polskim :P. Aaaa jaka dluga w sumie nawet i dwie z japonskim. Rawr. On musial mnie odciagac sila, bo nie chcialam opuscic stanowiska boju mimo ze kolaczace sie w kieszeniu funty byly tylko na przetrwanie. Nic to. Ja tam jeszcze wroce.
Co do biblioteki. Wielka, z wielka iloscia ksiazek, mang (kurna mang!) i komiksow, audiobookow (do nauki jezykow i zwyklych ksiazek), jakimis filamami, prawniczymi pierdolami i okolo piecdziesiecioma stanowiskami komputerowymi.
Ksiazki ladnie podzielone na dzialy - medycyna, chemia, robotyka, jezyki obce (o tym za chwile), energetyka, religioznastwo, filozofia, literatura (romanse, sranse, si-fi i fantasy, horror etc. etc.). Jest co zwiedzac i co czytac jesli o moje zdanie chodzi.
Wracajac do dzialu jezykow obcych. Zajmuje on prawie pol pietra. Jeden regal hiszpanski, jeden francuski, jeden niemiecki, kilkanascie angielskich (poprzez szczegolowe analizy fonetyki, gramatyki az do korzeni i historii jezyka, no wiadomo jeszcze zwykle podreczniki do nauki i powtorki na roznych levelach), jeden azjatycki - chinski, japonski, hmpf jeszcze chyba wietnamski i tajski tam byl (filologia na ktora sie rok temu dostalam...), jeden z arabskimi (tych to niestety nie umiem wymienic bo wszystkie dla mnie wygladaja podobnie i ta sfera mnie nie kreci wiec tylko rzucilam okiem, ale i tak bylo tego duzo:P). Moglam siedziec i siedziec i siedziec i wybierac.
Co lepsze oni limit ksiazek maja sztuk 12 na jedna karte, co mnie nalogowego czytaczoholika bardzo mocno ucieszylo, co prawda tylko na 3 tyg, ale to najmniejszy problem.
Spelnilo sie moje wielkie marzenie aby przeczytac Enderverse Orsona Scotta Carda w oryginale. Znalazlam w bibliotece i wlasnie pochlaniam Sage Cienia.
A, brytole sa glupim i leniwym narodem. Ludki ktore wypozyczaja ksiazki to sa emigranci. Gdy kazdego dnia jestem chodz na chwile w bibliotece odsetek tubylcow (nie licze tych tam pracujacych) moze to 1% z calosci jaka sie tam przewija.
Do narodu jeszcze wrocimy w nastepnych tomach opowiesci z placu boju w Liverpoolu. Podobnie jak do opisow samego miasta - beda dwie strony, ta ladna - wyczyszczone centrum i ludki zatrudnione do sprzatania od czasu do czasu i ta brzydka, ktora notabene jest rzeczywistoscia w jakiej oni sa wychowywani i jak maja w glowach.
Fotki biblioteki zostana zamieszczone jutro bo dzisiaj je zrobilam. Centrum pewnie w nastepnych dniach bo trza bedzie je posegregowac.
See ya next time.
Napisane w Liverpool, wszystkie | 2 komentarze
Mieszkanko
30 lipca, 2007

























Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie | 1 komentarz
Alive..
20 lipca, 2007Zyjemy sobie spokojnie poki co, probujemy oswoic sie z mentalnoscia tego narodu i wszedobylskimi smieciami w miescie oraz prawie calkowitym brakiem koszy.
O dziwo przez ostatni tydzien prawie nie padalo - sasiad stwierdzil, ze przywiezlismy dobra pogode.
Wiecej juz wkrotce. I pewnie cholernie dlugie bedzie, albo podzielone na kilka tematycznych notek, ktore ukaza sie jedna po drugiej (miasto, ludzie, biblioteka ^^, dzwine/smieszne rzeczy albo cos w tym guscie). Oczywiscie wszystko bedzie poparte zdjeciami.
Na zwiedzanie miasta wiekszego i calodziennego ja jeszcze sil nie mialam, poniewaz bardzo mi sie tutaj w glowie kreci (blisko morza etc. a ja zawsze mieszkalam w srodku kontynentu co tez robi swoje..), ale pewnie do tego tez dojdziemy.
Napisane w Liverpool, osobiste, wszystkie | 1 komentarz



















