Dobrze mi

27 września, 2008
Tak leżeć sobie i oglądać anime cały Boży dzień. Naprawdę. Ba i nie mam wyrzutów sumienia, że powinnam się uczyć a oglądam - ze swoim szczęściem i tak zdałam to co chciałam nawet przy takiej ilości czasu jaki poświęciłam na naukę. No, a do wtorku nic mnie nie obchodzi :]

Napisane w osobiste, wszystkie | 1 komentarz

Odwieczny problem

23 września, 2008
W czym pójść na egzamin?

Oczywiście, zamiast się uczyć wybebeszyłam całą szafę - w sumie to pół, drugie pół jest w innym mieszkaniu. To nie pasuje, w tym niewygodnie. Gdy się coś wreszcie znalazło został problem butów. Moje wyjściowe okazały się za małe (!), ostatnio w nich chodziłam... hm, dawno. Te, które były dobre bynajmniej nie pasowały. Hm, pozostają mamy buty. Jest! Co prawda trochę wysokie - ja aż w takich nie chodzę (bądźmy szczerzy, po prostu nie umiem..), no ale nie ma co marudzić. No i stwierdzam z ręką na sercu, że noga na wyższym obcasie wygląda o WIELE lepiej niż ta na niższym... Dziwne zjawisko powiadam wam.

Napisane w osobiste, wszystkie | 6 komentarzy

Yuuuuhuuuu do szkoły!

02 września, 2008
Hehehe. Za stara już na to jestem. No ale jak się sama wkopałam, to mam 3 egzaminy do zdania. Tak naprawdę tylko ostatni tydzień września będę miała wolny. Zalegnę i będę oglądać anime. Mamy w domu nie będzie to już w ogóle :].

Napisane w osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz

Męski punkt widzenia

02 września, 2008
Na dziewczynę z dzieckiem bardzo mnie bawi.

Ostatnio po mieście chodziłam ze swoim przeuroczym chrześniakiem na rękach. On mnie tam gryzł, ślinił, obejmował i w ogóle robił co chciał. A panowie? He, to było bardzo zabawne. Jak sama idę to się patrzą z ciekawością, czasami rozbierają wzrokiem i pożądają. Wtedy ten wzrok był inny - jakby ze współczuciem, że nie wiem - wpadłam, czy coś? Albo tylko taki szybki ślizg po mojej osobie i odwrócenie wzorku. Ciekawe to było.

Napisane w osobiste, wszystkie | 2 komentarze

Ciążowo

13 sierpnia, 2008
Bynajmniej nie ja. Jeszcze mi się nie zdarzyło. No i w sumie uważam, że dobrze.

Ale z ręką na sercu łapie mnie przerażenie jak widzę fotki swoich koleżanek z podstawówki w któryms tam miesiącu. Z jednej strony to fajne, z drugiej to wielka odpowiedzialnosć, której się nie pozbędziesz.

Jednak wolę poużywać swojej młodosci, a za kilka lat o tym pomysleć. No i najpierw znaleźć jakiegos zajebistego dawcę genów :P

Napisane w osobiste, wszystkie | 6 komentarzy

Ciekawsy Włosi

27 lipca, 2008
- ile masz lat?
21
- młoda, młoda. zamężna?
Nie
- zaręczona?
Nie
- chłopak?
Nie.
- dobrze, dobrze

I żeby to było pierwszy raz...

Napisane w osobiste, wszystkie | Dodaj komentarz

Wakacje

28 czerwca, 2008
Jedziem wyrywać włochów, albo dać się wyrwać. Jeszcze nie zdecydowałam. W każdym razie mam zamiar odpocząć. A kiedy wrócę to też póki co jedna niewiadoma.

Napisane w osobiste, wszystkie | 2 komentarze

Kryzys decyzyjny

25 czerwca, 2008
Spiąć się w sobie nie mogę, aby usiąść do nauki na warunek. Minuta za minutą czas mi ucieka przez palce a zbliżający się piątek zaczyna przerażać. Moje ciało ma już dość - pewnie byłabym w stanie przespać z 20h pod rząd. A nadal nie wiem jak się zmotywować, nie jestem w stanie zmusić siebie do wchłonięcia tej ilości słówek, odmian, przysłów, NCI, ACI i cholera wie czego jeszcze.

Napisane w osobiste, WSF, wszystkie | 2 komentarze

Do przodu

20 czerwca, 2008
Wczoraj zdana historia literatury, dzisiaj kosząca większość filozofia. Został warunek z łaciny w następnym tygodniu i mogę powiedzieć, że na następne dwa miesiące mam wakacje :). We wrześniu potem zdać tylko pnjh i oblane wcześniej konwersacje.. Damy radę a potem... no do Hiszpanii na kurs językowy ^^

Napisane w osobiste, WSF, wszystkie | Dodaj komentarz

100% szczęścia

11 czerwca, 2008
To ja po zjedzeniu kilograma czereśni. Aczkolwiek dzisiaj miałam dość zabawną konwersację. Przyjaciółka widząc mnie ze świecącymi się oczkami i wielkim uśmiechem nad workiem z czereśniami:

- Ty serio jednak jesteś w ciąży
- Nieee, ja tak mam zawsze w czerwcu, jestem w stanie jeść truskawki na zmianę z czereśniami
- Noo, wiesz moja mama jadła czereśnie i kapustę kiszoną jak była ze mną w ciąży
- Spoko na bank, nie jestem.


A tak z dobrym newsów to zdałam egzamin ustny z historii i wiedzy o Ameryce. TO GO jest pisemny z literatury, poprawka z filozofii i warunek z łaciny. Przynajmniej już koniec widać.

Napisane w osobiste, WSF, wszystkie | Dodaj komentarz