17 maja, 2008
Pierwsze koło zaliczeniowe było w czwartek. Te najtrudniejsze, z PNJH zaczynają się od poniedziałku. Sesję oficjalnie mam od 7 czerwca, a ostatni egzamin 19 czerwca - więc nie jest tak źle. Jak wszystko dobrze pójdzie to 23 będę już w samolocie do Szwecji na cały miesiąc :]
Napisane w
osobiste,
WSF,
wszystkie
| Dodaj komentarz
11 kwietnia, 2008
Od kilku dni mocno zastanawiałam się czy przenieść się na specjalizację nauczycielską. Było trochę za i trochę przeciw. Ogólnie doszłam jednak do wniosku, wraz z pomocą kilku mądrych osób, że nie warto. I tak nie mam zamiaru być nauczycielem. Co najwyżej kiedyś będę dawać korki, ale do tego papieru nauczyciela nie muszę mieć. O.
Napisane w
WSF,
wszystkie
| 7 komentarzy
06 marca, 2008
Taaaak... dopiero teraz skończyłam. I wcale tak do przodu nie jest, bo mam łacinę w plecy, ale to nie historia czy jakiś inny skurczysyński, wredny przedmiot. Łacinę da się zrozumieć, fakt tabelki trzeba wykuć na banię, ale to tylko tabelki... A nie około 3000 lat półwyspu iberyjskiego... No i ja mam TYLKO jeden warunek. A mam laski, które mają po trzy..
Napisane w
WSF,
wszystkie
| 1 komentarz
12 lutego, 2008
Po długim zastanowieniu, śmiało i w sumie z ręką na sercu stwierdzam, że wolałabym kolejny semestr łaciny.
Od kobiety emanuje jakaś taka dziwna aura.. no, oprócz tego udupiła ponad 70% poprzedniej grupy, dodatkowo z radością stwierdziła, że to nie taki pierwszy rocznik. Nie ma to jak postraszyć od samego początku. Chyba co jakiś czas będę sobie przerwę robiła i przychodziła tylko na fonetykę na rano..
Napisane w
WSF,
wszystkie
| 2 komentarze
01 lutego, 2008
Najłatwiejszy z możliwych tematów z Hiszpanii Współczesnej. Wszystkie dziewczyny go chciały. Ja chciałam dyktaturę Franco. Większość przede mną ją wylosowała (różne odmiany - cechy tego okresu, reformy, przyczyny wybuchu wojny domowej, transformacja ustrojowa po jego śmierci). Ja dostałam macho.
Na większość wcześniejszych tematów byłabym w stanie odpowiedzieć: terroryzm, ETA, przyczyny zamachu 11 marca 2004, subkontynent, no i dyktatura. Po mnie zostały tematy już takie bardzo współczesne - pewnie było pytanie związane czemu Partido Popular przegrało ostatnie wybory, o emigracji, oraz te najgorsze - z XIX wieku - Karlizm, Kacykizm, Napoleon i II Republika przed Franco. Na to nie byłabym w stanie odpowiedzieć, bo tylko kojarzyłam wydarzenia, ale nie w taki sposób aby sklecić z tego porządną odpowiedź.
Nie wiem tylko jak można było powiedzieć, że ETA operuje w Katalonii... Rozumiem, że stres ma wiele skutków, dzisiaj w autobusie zrobiło mi się słabo i dopóki nie weszłam do sali moje wnętrzności były jednym wielkim węzłem, wiedza ucieka z pamięci, ale... hm jak dla mnie są pewne granice rzeczy, które można zrzucić na nerwy.
Napisane w
osobiste,
WSF,
wszystkie
| Dodaj komentarz
31 stycznia, 2008
Będzie, a w sumie już jest pierwszy warunek. Po prostu nie zdzierżyłam się tego nauczyć na czas (noce z łaciną to nie me marzenie). Jak se pomyślę, że jeszcze z gramatyki mi się noga powinęła to mi normalnie niedobrze. No ale z łaciny ustawiłam sobie świetnie sprawę - nie muszę chodzić (ponownie...) do niej na zajęcia, mam się pojawić tylko na kole zaliczeniowym, którego bynajmniej nie mam zamiaru w czerwcu pisać bo bym musiała już ostro spaść na głowę, więc jak się naumiem wcześniej - mam ją znaleźć, ustalić z nią termin i już.
Jutro ustny egzamin z historii współczesnej, w sobotę poprawka z językoznawstwa (większość mojej grupy musi przyjść :D). W niedzielę mam zamiar zrobić prezentację z Argentyny i ją wysłać wykładowczyni, a potem nauka na Adamkę i weekend w Wawie.
Ale ja nie lubię stolicy.
Napisane w
osobiste,
WSF,
wszystkie
| Dodaj komentarz
29 stycznia, 2008
Dzisiaj udało mi się zaliczyć ostatnie koło ze sprawności, które musiałam zadać aby dostać wpis do indeksu. Po trzech razach nauki tego samego miałam już powyżej uszu. Hiszpański to zdradliwy język.
No, ale powoli do przodu. Została łacina, historia współczesna Hiszpanii, językoznawstwo, geografia. No i Adamka. Jutro się jeszcze przekonam czy historię tą starszą zdałam..
Napisane w
osobiste,
WSF,
wszystkie
| Dodaj komentarz
26 stycznia, 2008
Dziwnie mi się uczy w ciągu dnia. Jakoś już tak.. nie umiem. Nie wiem jak się zorganizować, mam problemy aby się zająć jedną rzeczą tylko. Wieczorem... a wieczorem to już inna bajka, siadam, czytam, piszę. Co tylko muszę i potrzebuję.
No i super, styl jak piszę po polsku zaczyna mi się psuć i piszę jakoś na odwrót. Głupia maniera z hiszpańskiego. Eh.
Napisane w
osobiste,
WSF,
wszystkie
| Dodaj komentarz
26 stycznia, 2008
Oj miałyśmy chęci. I plana. A mamusia powtarza, że plan to połowa sukcesu. No i... skończyło się na tym,że przegadałyśmy 5,5h zamiast przerabiać Al-Andaluz, czy Królów Katolickich. A kobita z historii nam bynajmniej nie popuści jak my sobie popuściłyśmy wczoraj. Czas się uczyć.
Napisane w
WSF,
wszystkie
| Dodaj komentarz
25 stycznia, 2008
I tak oto większość pań zaczęła chodzić w spódnicach (i większych dekoltach niż zwykle). Panowie ze szkoły bynajmniej nie narzekają ;). No, w dniu dzisiejszym ja również należę do tej grupy (spódnica) bo miałam egzamin ustny z konwersacji z naszym jedynym mężczyzną - wykładowcą. Hehe. Zdałam :].
Napisane w
osobiste,
różniste,
WSF,
wszystkie
| 7 komentarzy